Własna przeciwwaga dla wszechpoteżnej władzy kapitału
Yang Wu i Wu Ping nie dają się deweloperowi, który chce wyburzyć ich dom pod centrum handlowe. Dom sterczy wśród napierających wieżowców. Tylko on pozostał z wyburzonej starej dzielnicy w 13-mln metropolii w zachodnich Chinach, która rozbudowuje się w niesłychanym tempie pod kolejne kompleksy świata biznesu. W Chinach buduje się dużo i szybko. Dlatego z mieszkańcami władze się nie liczą. Upartych, którzy nie chcą się wyprowadzić, by zrobić miejsce pod budowę nowych osiedli czy centrów handlowych, zabiera się na komisariat, a kiedy z niego wychodzą, ich domów już nie ma.
Deweloper wykopał głęboką fosę wokół domu i odciął im prąd i wodę. Sympatycy Państwa Wu dostarczają im prowiant w koszach, które wciągają na linie. Łatwo się nie poddamy – ostrzega małżonek, który jest mistrzem kung-fu. WALKA TRWA!



