Atomowe uderzenie na wrocławskim Rynku
Niedzielne popołudnie na wrocławskim Rynku. Dzień, w którym neokonserwatywna młodzież z ultraliberalnej flanki UPR postanowiła głosić idee ekologicznego oświecenia. Pod szyldem organizacji “Wolny Wrocław” (rzekomo niezależnej, oddolnej organizacji społecznej) w liczbie 6 osób, próbowała (na szczęście: nieskutecznie) przekonać wrocławian o słuszności budowania eletrowni atomowych w Polsce.
“Wolny Wrocław” jak na prawdziwą prawicę przystało, posiadała wybijającego się lidera- “Prawdziwego Polaka” (przy megafonie), którego można było ujrzec z okazji homofobicznych wystąpień w szeregach Narodowego Odrodzenia Polski (NOP). Katolickie współczucie braci i sióstr – pozostało niezauważone. Po godzinie siłowania się z własną pokorą – ambicja protestu rozstała się z własną rzeczywistością.
Polecam do przeczytania:
- Dlaczego sprzeciwiamy się budowie elektrowni atomowej w Polsce
- Energia atomowa (Greenpeace)









Oj, przykre to, że za słuszną sprawę się biorą takie niesłuszne elementy. Czy właśnie radosne? Nie mogę się zdecydować. Ale co ma w takiej sytuacji statystyczny obywatel sobie pomyśleć?
statystyczny obywatel powinien przeczytac jakie zagrozenia i zyski niesie budowa elektorwni i sam zdecydowac co myslec…