Arkadiusz Biedrzycki: Utopia u pani Lidki & Krajobraz nizinny z kołyską

W otchłani nędzy współczesnej polskiej kinematografii, można odnaleźć perełki, stawiające opór filmowej iluzji rzeczywistości. Dla wszystkich, którzy nie ulegli jej magii, lub tych, którzy chcą się choć na chwilę od niej uwolnić, polecam sztukę dokumentu w wykonaniu Arkadiusza Biedrzyckiego, studenta filmoznawstwa na Uniwersytecie Jagiellońskim oraz reżyserii filmowej na Wydziale Radia i Telewizji Uniwersytetu Śląskiego w Katowicach. Młody reżyser podejmuje tematy społeczne, porusza problemy ludzi wykluczonych, niedostosowanych do moralnych wymogów kapitalistycznego społeczeństwa.

Utopia u pani Lidki

Opowieść o nietypowej krakowskiej kamienicy i jej mieszkańcach. Perspektywa rychłej eksmisji skłoniła zamieszkujących ją ulicznych artystów – uciekających od „normalności” odmieńców – do wzmożenia swojej „awangardowej” i nie zawsze akceptowanej działalności. Pełen emocji i miejskiej magii zapis dwóch miesięcy z życia legalnego „squotu”. Próba odpowiedzi na pytanie czy można żyć marzeniami i … z marzeń.

YouTube Preview Image YouTube Preview Image YouTube Preview Image YouTube Preview Image YouTube Preview Image

Krajobraz nizinny z kołyską

„Krajobraz nizinny z kołyską” jest portretem alkoholika, z uporem i świadomie niszczącego swoje życie. Popęd śmierci, któremu poddaje się bohater – samotny sześćdziesięcioletni mężczyzna z małej mazurskiej wioski – jest częścią siły drzemiącej w naturze – bezwzględnej i rządzącej się własnymi prawami. Film poprzez niezwykle sugestywne zdjęcia, brak komentarza, unikalny klimat i bliskość, z jaką autor towarzyszy bohaterowi, wymyka się pokusie taniego moralizatorstwa.

YouTube Preview Image YouTube Preview Image

Przeczytaj także:

Brak komentarzy.