Wrocławska kawiarnia „Falanster” oraz czasopismo „Le Monde Diplomatque” we współpracy z „Odra-Film” organizują we Wrocławiu cykl prezentacji filmów dokumentalnych z Międzynarodowego Festiwalu Filmów Dokumentalnych GLOBALE.

Kino Warszawa (sala NOT) | ul. Piłsudskiego 74

17 lutego (środa)
Pig Business – Świński interes
Reż. Tracy Worcester

17 marca (środa)
Wykończyć biedę?
Reż.Philippe Diaz

21 kwietnia (środa)
Bezpieczna Europa sp. zoo
tyt. oryg. Live SafelyIn Europe
Reżyseria: Emanuel Danesch

Idea Globale

Globale – magia kina vs. globalne iluzje.

Dzisiejszy model globalizacji jawi się jako czarująco prosty: świat naprawić może tylko niewidzialna ręka rynku/nieskrępowany przepływ kapitału. Pracownikom będzie więc lepiej bez praw pracowniczych, środowisko ochroni brak norm środowiskowych, McDonalds i Nike uporają się z ubóstwem. Taka logika globalizacji, według której nietknięta wymianą towarową Amazonia warta jest mniej niż warszawskie ZOO, to dzieło światowej klasy iluzjonistów – kulisy ich pracy nie mieszczą się jednak w wąskim kadrze TVobraźni. Tymczasem szalona pogoń za iluzją grozi powikłaniami: od świńskiej grypy, przez chroniczną biedę, terroryzm, aż po ekologiczną katastrofę.

Zapraszamy do kina na radykalną kurację:
0% Westernu, 100% Globale

Pokazy odbywają się w ramach międzynarodowego projektu Globale, organizującego festiwale i pokazy filmów zrywających z obrazem świata kształtowanym przez komercyjne media. Traktując film jako punkt wyjścia do dyskusji, Globale ma kształtowac debatę na temat globalnych zależności, nierówności ekonomicznych i społecznych oraz istniejących relacji władzy. Grupy Globale działają na zasadzie otwartego kolektywu dobrowolnie zaangażowanych aktywistów, dziennikarzy, filmowców i entuzjastów kina, pracujących bez formalnych hierarchii i struktur władzy. Pierwsza grupa powstała w Berlinie, obecnie festiwale i pokazy filmów organizują grupy w Peru, Urugwaju oraz w Polsce.
http://www.globale.bzzz.net/

Jak podaje portal Globalizacja.org, powołując się na raport Instytutu Globalizacji pt. “Unfair Fair Trade”, koncepcja “sprawiedliwego handlu” jest fałszywa. Dlaczego?

- niska jakość produktów;
- sztywne ceny;
- źle zarządzane spółdzielnie;
- ograniczanie konkurencji;
- monopolizacja łańcuchów dostaw;
- nie sprzyja szukaniu innowacji;
- zyski niemal wyłącznie dla pośredników z bogatych krajów (10% dla producentów, 90% dla pośredników);
- niezmienna zła sytuacja biednych zaangażowanych w ten projekt;
- rozdźwięk między rzeczywistością, a propagandą pod szczytnym hasłem sprawiedliwego handlu;
- etykieta „Fair Trade” jest kolejnym zabiegiem marketingowym;

Zapraszam do całości artykułu oraz do dyskusji na portalu CIA.bzzz.net

Od siebie dodam sprawę zbyt wysokich cen produktów, które w „demokracji portfelowej”, są dostępne jedynie dla bogatszej części społeczeństwa, które w ten sposób może symbolicznie wykupić swoje sumienie od rynkowej rzeczywistości.

Teledysk zrobiony przez korporację Auchan, który uświetnia 10-lecie istnienia sieci na rynku. Większej żenady jeszcze nie widziałem. Zerżnięty podkład muzyczny, pracownicy gotowi dla bonów lub lepszych warunków pracy, wykonać piosenkę w rytmach ideologicznego fundamentalizmu rynkowego, z którym każdy zmanipulowany pracownik, a w szczególności konsument musi się utożsamiać. Kiedyś był ideologiczny reżim państwowego kapitalizmu, dzisiaj mamy reżim korporacyjnej demokracji. Enjoy!

Uwaga!
Film otwierasz na własne ryzyko. Nie odpowiadam za zrycie bani.


Czytaj dalej…

Z Karoliną kończymy tłumaczenie świetnego dokumentu „Let’s Make Money” („Zaróbmy jeszcze więcej”). W skrócie, film ukazuje absurdy gospodarki kapitalistycznej, spekulacje na rynku nieruchomości, przerzucanie kosztów prywatyzacji na barki społeczeństwa itp. O filmie szerzej pisałem przy okazji relacji z wrocławskiego festiwalu “Planete Doc Review”, który odbył się w maju 2009 roku.

Erwin Wagenhofer, nakręcił dokument w 2008 roku. Od tego czasu, był wyświetlony na kanale TVP Info. Niestety, nie nagrałem go, ponieważ informacja w programie telewizyjnym była tak lakoniczna, że nie dało rady go nie przeoczyć. Co ciekawe, jakiemuś typowi udała się ta sztuka, ale wykonał ją z falstartem – zgrał tylko drugą część, czyli połowę filmu. Jest do obejrzenia na serwisie YouTube.com.

Wrocławskie kino „Atom”, także miało w planach zapuścić film, ale okazało się, że zniknął z repertuaru, zanim się na nim pojawił. Jedyny powód takiej decyzji, który przychodzi mi na myśl, to kwestia ekonomiczna: opłacalność przy zbyt małej liczbie odbiorców, lub zbyt droga licencja. Na seansie w ramach „Planete Doc Review”, ilość widzów można było policzyć na palcach jednej ręki.
Czytaj dalej…

Luty 1st, 2010 | Tags: , , , ,

Krótki filmik o zagrożeniach związanych z technikami inwigilacji serwowanymi nam przez aparat państwowy. Orwellowskie państwo policyjne to już niestety rzeczywistość…

Do obejrzenia:
Rok 1984 | THX 1138 | Teorie spiskowe CIA i kontrola umysłów

Styczeń 28th, 2010 | Tags: , , ,

W grudniu 2009 roku, wystartowała inicjatywa „Kino CRK”. Jest to kolejna, obok „Kino Podskórnych Rozdroży”, wrocławska propozycja filmowa dla ambitnych odbiorców, którzy rzygają głównonurtowymi chujowiznami zza Atlantyku, w których przewija się otępiająca, płytka tematyka miłosna, wojenna, czy sensacyjna.

W każdą środę, w CRK Utopia wyświetlane są ciekawe, niezależne, mało znane produkcje. Niektóre z nich (szczególnie te o wydźwięku społeczno-politycznym) będzie można po projekcji ściągnąć z serwisu AlterKino.org, wiec ci którzy nie mieli czasu, oraz siły, będą mogli nadrobić zaległości.

W lutym, do obejrzenia m.in.:
Żyć własnym życiem (1962) | Dziura w sercu (2004) | Tablice (2000)

Strona projektu:
http://www.myspace.com/kinocrk

Styczeń 27th, 2010 | Tags: , , ,

Piraci z Vancouver zawitali do Wrocławia. O kim mowa? O The Dreadnoughts, którzy 25 stycznia zakotwiczyli w porcie „Łykend”. Kapela, która swoim występem, doprowadziła wrocławską publiczność do szaleństwa. Piraci, wiedzieli na jakie wzburzone fale ją porywają.


fot. Tomasso

Nonszalancki hedonizm, czyli: plucie, tarzanie się po scenie, obnażanie, lanie piwa na lewo i prawo, zniszczenie stojaka, uszkodzenie głośnika, tłuczenie szklanek. Koncert ze szkocką haryzmą, przypominał występy sławnego niegdyś GG Allina, tylko że ten potrafił dodatkowo w ramach swoich prowokacji, wsadzić sobie mikrofon w dupę, czy też pobić kogoś z publiczności, aby przy okazji oddać swoje ciało sadomasochistycznej sprawiedliwości.

The Dreadnoughts określająją się jako banda nieprzystosowanych pijaków, którzy pozostają wierni starożytnym balladom oraz histerykom, którzy niegdyś opłynęli cały świat – a wszystko w hałasie nowoczesnego punku pełnego huligańskiej furii. Zespół łączy szanty z irlandzkimi brzmieniami oraz solidnym, miażdżącym wnętrzności street punkiem.

The Dreadnoughts opływają Polskę, więc dla tych, którzy nie mieli okazji przeżyć kulturowej masturbacji, nie wszystko jeszcze stracone ;)

Zdjęcia: WSA.org.pl
Do obejrzenia: YouTube.com
Do posłuchania:Myspace.com | Wrzuta.pl | Last.fm

Styczeń 17th, 2010 | Tags:

Mike Prysner, weteran wojenny z Iraku, przemawia do narodu. Czy również i u polskich żołnierzy doczekamy się spojrzenia na sytuację wojny w kontekście o którym mówi Prysner? Czy ideologia i propaganda obrócą się na trzeźwe spojrzenie, choć u części z nich?

Styczeń 16th, 2010 | Tags: , , , , ,

Zespół nawiązuje do dokonań angielskich kapel punkowych spod znaku: The Exploited, The Varukers czy One Way System.


fot. Tomasso

The Casualties powstał w 1991 roku w Nowym Jorku. Na początku działalności wydali własnym sumptem singiel “40 Ounce Casualty”. Pierwsze lata działalności najlepiej dokumentuje składankowa płyta “The Early Years 1990-95″. Od początku istnienia zespołu jedynym stałym członkiem grupy był pochodzący z Ekwadoru wokalista Jorge. Lecz w 1996 roku skład grupy ustabilizował się i od tamtej pory oprócz wokalisty zespół tworzą również gitarzysta Jake, perkusista Meggers oraz basista Rick.


fot. Tomasso

W 1996 roku ukazał się ich debiutancki album “For The Punks”. W 1997 roku The Casualties przyjechali na krótką trasę po Wlk.Brytanii razem z The Varukers. W 2000 roku ukazał się album “Stay Out Of Order”, z kolei rok później kolejna płyta “Die Hards”.
Czytaj dalej…

Neoliberalne recepty odniosły w Polsce ogromny sukces marketingowy, blokując myślenie o jakichkolwiek alternatywach. Ogromną rolę odegrały w tym tzw. think thanks, rozmaite instytuty ekonomiczne szczycące się swą niezależnością – ale tylko od państwa, a tak naprawdę od większości społeczeństwa.

Jeśli w mediach wypowiada się „ekspert ekonomiczny”, to niemal na pewno związany jest z jednym z neoliberalnych instytutów, które zdominowały myślenie o gospodarce w Polsce. Związanych z nimi było i jest wiele osób zasiadających na najwyższych stanowiskach w państwie, co widać choćby po rządzie Donalda Tuska. A już na pewno, wiele można się nauczyć od nich, jak wpływać na społeczeństwo i nieźle na tym zarabiać. Szlak przetarło Centrum im. Adama Smitha, założone już 16 września 1989 r. Kilka miesięcy później zarejestrowano Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową. We wrześniu 1991 r. powstało Centrum Analiz Społeczno-Ekonomicznych (CASE), którego jednym z twórców był Leszek Balcerowicz. To one stworzyły model polskiego think tanku. Instytucje te praktycznie dysponują w polskich mediach monopolem na ekspertów. W większości mediów właśnie ludzie z tych instytutów są traktowani jako najbardziej wiarygodni eksperci, wyrocznie nie ulegające – w przeciwieństwie do polityków – „populistycznym ciągotkom”.

Polskie think tanki, podobnie jak ich poprzedniczki, przepełnia niemalże religijne poczucie misji, pionierstwa na polu krzewienia wolnego rynku. CASE – według strony internetowej stowarzyszenia – zostało założone, ponieważ „państwowe instytuty naukowe oraz uniwersytety były całkowicie nieprzygotowane do intelektualnych wyzwań, jakie pojawiły się po upadku komunizmu”. „W 1989 r., mimo gwałtownej zmiany systemu politycznego, wprowadzenia instytucji demokratycznych, usunięcia dużej części barier dla działalności gospodarczej, nie zmieniły się u większości społeczeństwa kształtowane przez blisko pół wieku socjalistyczne przyzwyczajenia i wyobrażenia o gospodarce. Centrum podjęło próbę zmiany tych wyobrażeń, które mimo zachodzących przemian w naszym kraju nie malały” – czytamy na stronie internetowej Centrum im. Adama Smitha.

Instytut Badań nad Gospodarką Rynkową chwali się natomiast, że „nie reprezentuje żadnej (branżowej, regionalnej czy innej) grupy interesów” i „nie ulega koniunkturze politycznej, nic musi myśleć w kategoriach horyzontu wyborczego”.
Czytaj dalej…

TOP